Bunt rosyjskich kobiet narasta. Przestały wierzyć w zapewnienia Władimira Putina

Bunt rosyjskich kobiet narasta. Matki, żony, narzeczone – to one coraz mocniej sprzeciwiają się działaniom Władimira Putina. Przez jego decyzje tracą ukochanych mężczyzn, niejednokrotnie nie mogą ich nawet godnie pochować. Tego rosyjska propaganda nie zdoła wyjaśnić.

Poborowi nie chcą walczyć

Putin nie szanuje żyjących, nie szanuje też zmarłych. Rosjanie nie zabierają ciał swoich żołnierzy, którzy polegli w wojnie na Ukrainie. Kreml za wszelką cenę chce zatuszować skalę strat, a każde ciało to dowód, że na Ukrainie trwa brutalna, krwawa wojna, a nie „ćwiczenia” czy „operacja specjalna”.

Ciała zabitych żołnierzy leżą na polach, a Rosjanie ich nie zabierają. W zrujnowanych czołgach leżą zwłoki, są spalone i trudno je wydostać

– mówił Mychajło Podolak, doradca Wołodymyra Zełenskiego, cytowany przez „The Guardian”

Gdy prawda wyjrzy zza propagandy, ciężej będzie namówić żołnierzy do walki. Już teraz Rosjanie mają problem z nakłonieniem poborowych żołnierzy do tego, by wzięli udział w wojnie.

Żołnierze z 26. pułku czołgów 47. dywizji pancernej podpisali kontrakty w czasie wojny na Ukrainie. (…) Następnie zaczęli składać raporty z prośbą o rozwiązanie tych umów i odesłanie do miejsca stałego stacjonowania

– przekazał na Facebooku Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy

I żołnierzy służby zasadniczej niejednokrotnie trzeba zmuszać do wyjazdu na Ukrainę. Nie wiedzą, czy wrócą. W ojczyźnie zostawiają narzeczone, żony, córki, matki…

Bunt rosyjskich kobiet narasta

Ukraińcy twierdzą, że od początku wojny na Ukrainie miało zginąć ponad 17 tys. żołnierzy. Nawet jeśli w rzeczywistości ofiar jest mniej, jedno jest pewne – Rosjanom nie uda się w nieskończoność ukrywać prawdy o tej wojnie. Bo jak wyjaśnić bliskim, którzy sądzili, że ich syn bierze udział w „ćwiczeniach”, że do domu już nie wróci?

Dziennikarka „Die Welt” uważa, że Putin powinien bać się rosyjskich kobiet. Bo to one zaczną się coraz bardziej buntować. Zdaniem „Die Welt” rosyjskie kobiety są tego coraz bardziej świadome tego, co się dzieje. Przestają wierzyć zapewnieniom, że prezydent Rosji „nic nie wiedział” o tym, że na Ukrainę wyjechali młodzi mężczyźni bez odpowiedniego przeszkolenia.

Pytanie tylko, do czego posunie się Władimir Putin, żeby uciszyć buntowniczki.

Źródła: kobieta.wp.plwydarzenia.interia.plwiadomosci.onet.pl

Fotografie:

Zostaw komentarz

Do Golumii i z powrotem

Królewna Julia, krasnoludy, wilki i tajemniczy diament, rurkopławy i dżdżownice, które zamieniają się w żmije. To historia, którą Marcin Szul, weterynarz i handlowiec z Dąbrowy Górniczej, zawarł w swojej pierwszej książce "Do Golumii i z powrotem". Napisał ją na podstawie historii, które wcześniej wymyślał specjalnie dla 11-letniej córki.