Czy Putin użyje broni biologicznej w Ukrainie? Z pewnością nie można wykluczyć takiego scenariusza, zważywszy na fakt, że wojna kompletnie nie układa się

Czy Putin użyje broni biologicznej w Ukrainie? Z pewnością nie można wykluczyć takiego scenariusza, zważywszy na fakt, że wojna kompletnie nie układa się po myśli rosyjskiego przywódcy. Jak więc uchronić się przed jej następstwami?

Czy Putin użyje broni biologicznej w Ukrainie?

W związku z niepowodzeniami Rosjan na polu bitwy, coraz częściej i więcej mówi się o desperackich decyzjach, które może podjąć Władimir Putin, aby odwrócić losy wojny. Padają tak potworne spekulacje, jak możliwość użycia przez niego broni chemicznej lub broni biologicznej. Każda z nich niesie za sobą ból, cierpienie, a przede wszystkim śmierć.

Co możemy zrobić?

Czy Rosja użyje broni biologicznej i chemicznej? Czy prezydent Rosji uderzy w ludność cywilną w tak brutalny sposób? Czy niszczycielskie działanie bomby biologicznej lub chemicznej dotarłoby do Polski? Jeśli tak, to nasuwa się kolejne pytanie, jak możemy się przed tym uchronić? Odpowiedzi na to pytanie w wywiadzie dla Radia ZET udzielił gen. Ryszard Grosset.

Powinniśmy mieć na wszelki wypadek kawałek folii i taśmy do zaklejenia kratek wentylacyjnych, jeśli pojawiłoby się na zewnątrz coś, czym nie powinniśmy oddychać.

Co ciekawe, w swojej wypowiedzi odnośnie bezpieczeństwa Polaków w następstwie użycia broni biologicznej przez Rosję, Grosset odniósł się  do wygaszającej pandemii COVID-19 w Polsce i związanych z tym maseczek.

Maseczki, które zgromadziliśmy w czasie pandemii, mogą się przydać na wypadek zagrożenia, jeśli mielibyśmy do czynienia z zastosowaniem niekonwencjonalnych czynników w działaniach militarnych – np. broni biologicznej lub ”brudnej bomby”.

Nie chodzi jednak o zwykły maseczki chirurgiczne. Gdyby Putin faktycznie odważył się na tak drastyczny krok, przydatne będą maseczki FFP2 i FFP3.

Gość Radia ZET dodał także, że powinniśmy zaopatrzyć się w „zasilanie awaryjne, byśmy nie tracili kontaktu ze światem”. Doradził, aby w tym celu kupić sobie powerbank i go naładować.

„Edukacja dla bezpieczeństwa”

Gen. Grosset dodaje, że w obliczu zagrożenia większy nacisk powinno się kłaść na „edukację dla bezpieczeństwa”.

Potrzeba nam lekcji z zakresu obrony cywilnej, trzeba uczyć ludzi, jak reagować na zagrożenie. To edukacja dla bezpieczeństwa, czyli wtłaczanie nam w głowę odpowiednich zachowań na wypadek zdarzeń wojennych… Byłem kiedyś w kinie w Kijowie i przed filmem wyświetlono film instruktażowy nt. zachowań w przypadku zagrożeń militarnych. To było w roku 2016-17 roku. Ukraina odrobiła lekcje w tym zakresie

Źródła: twitter.com Fotografie: www.instagram.com

Zostaw komentarz

Do Golumii i z powrotem

Królewna Julia, krasnoludy, wilki i tajemniczy diament, rurkopławy i dżdżownice, które zamieniają się w żmije. To historia, którą Marcin Szul, weterynarz i handlowiec z Dąbrowy Górniczej, zawarł w swojej pierwszej książce "Do Golumii i z powrotem". Napisał ją na podstawie historii, które wcześniej wymyślał specjalnie dla 11-letniej córki.