Jason Derulo wstydzi się „Sylwestra Marzeń”? Usunął z Instagrama wpis

Jason Derulo wstydzi się „Sylwestra Marzeń”? Już 2 stycznia z jego konta na Instagramie zniknęło nagranie, na którym gwiazdor zapowiadał swój udział tej hucznej imprezie.

„Proszę, odwołaj ten występ”

Gdy w mediach pojawiła się informacja, że amerykański wokalista Janson Derulo będzie gościem organizowanego przez telewizję publiczną „Sylwestra Marzeń” w Zakopanem, w sieci zawrzało. Niektórych internautów ogarnęła euforia, inni rozpoczęli batalię, próbując namówić Derulo, żeby zrezygnował z tego występu. Była to walka raczej bez szans na powodzenie. Prezes TVP Jacek Kurski poinformował o występie gwiazdy dosłownie w ostatniej chwili – na dwa dni przed imprezą. Przy okazji napisał, że „Polacy zasługują na najlepszych artystów i Telewizja Polska im to zapewnia”.

Jason Derulo, jak  na gwiazdę światowego formatu przystało, do swojego zadania podszedł bardzo profesjonalnie i wywiązał się z niego bez zarzutu. Ciężko jednak oczekiwać od gwiazdora, by znał sytuację polityczną i społeczną w Polsce. Niektórzy próbowali zrobić piosenkarzowi przyspieszony kurs z tego, co dzieje się w kraju, namawiając go, by zrezygnował z występu dla TVP. Internauci zaczęli pisać komentarze na jego profilach w mediach społecznościowych i odradzali Jasonowi przyjazd do Zakopanego.

Szkoda, że on nie wie, że to najgorsza telewizja pisowska, jaka może być i to za nasze pieniądze

Najgorszy błąd w jego życiu

Wstyd, że występujesz w reżimowej telewizji opresyjnego rządu. Wstyd!

Proszę, odwołaj ten występ. TVP to narzędzie rządowej propagandy

– czytamy w komentarzach.

Do tych głosów przyłączył się również pisarz i dziennikarz nominowany przed laty do literackiej nagrody Nike. Piotr Ibrahim Kalwas.

Można mu zasugerować, że jeśli zdecyduje się mimo wszystko wystąpić na koncercie w Zakopanem (bo np. podpisał już umowę, z której nie może się wycofać) niech wykorzysta tę okazję, do wezwania polskich władz by nie niszczyły demokracji, by powstrzymały propagandę antyuchodźczą, propagandę anty LGBT+ i wspieranie prawicowych, rasistowskich środowisk. Warto przynajmniej na tych sprawach się skupić, bo one zawsze żywo obchodzą amerykańskich artystów

– napisał na Facebooku.

Jason Derulo wstydzi się „Sylwestra Marzeń”?

Dziś wiemy już, że apele na niewiele się zdały. Gwiazdor wystąpił podczas „Sylwestra Marzeń” i skupił się na tym, co wychodzi mu najlepiej – na muzyce, tańcu, robieniu show. Możliwe jednak, że głosy oburzenia i apele internautów dotarły do amerykańskiej gwiazdy. Skąd takie przypuszczenia?

Jason Derulo zapraszał w mediach społecznościowych na swój występ. W ramach swojego kontraktu zapewne miał też uzgodnione warunki promocji wydarzenia. Ale bystrzy obserwujący zauważyli, że już 2 stycznia fani Derulo, obserwujący go na Instagramie, mogli zapomnieć o występie w Zakopanem. Nagranie, na którym gwiazdor zapowiadał swój udział w „Sylwestrze Marzeń TVP”, zniknęło z jego profilu (ale w sieci nic nie ginie).

Przypadek? A może artysta wziął sobie do serca to, o czym pisali internauci?

Możliwe również, że niezaznajomiony z disco polo gwiazdor nie udźwignął nadmiaru tejże muzyki i stwierdził, że to, co działo się w Zakopanem, powinno zostać w Zakopanem.

Źródła: kultura.onet.plkultura.onet.pl

Fotografie: Twitter (miniatura wpisu),

Zostaw komentarz

Do Golumii i z powrotem

Królewna Julia, krasnoludy, wilki i tajemniczy diament, rurkopławy i dżdżownice, które zamieniają się w żmije. To historia, którą Marcin Szul, weterynarz i handlowiec z Dąbrowy Górniczej, zawarł w swojej pierwszej książce "Do Golumii i z powrotem". Napisał ją na podstawie historii, które wcześniej wymyślał specjalnie dla 11-letniej córki.