Kolosalny wzrost cen w Biedronce. Produkty droższe nawet o kilkanaście procent

Wzrost cen w Biedronce. Co podrożało i o ile? Czym to jest spowodowane i za co zapłacimy więcej? Oto przykłady.

Ceny w Biedronce wzrosły. Dlaczego?

Ten rok nie zapowiada się zbyt dobrze. Rekordowa inflacja, wzrost cen usług i towarów dotknął chyba każdego. Wysoka inflacja daje w kość nie tylko klientom, ale również przedsiębiorcom, którzy teraz za praktycznie wszystko będą musieli zapłacić więcej. Nie obejmuje ich żadna ochrona i tarcza przed skokowym wzrostem cen. Żeby firmy mogły dalej działać, to będą musiały podnieść ceny usług i produktów.

Zgodnie z danymi GUS ceny żywności w grudniu 2021 r. były wyższe od tych w listopadzie o 6 proc., ale od tych liczonych rok do roku już o 28,9 proc. Patrząc miesiąc do miesiąca najbardziej zdrożały owoce (6,1 proc.), mięso wołowe (5,1 proc.), masło (4,5 proc.) i warzywa (4,4 proc.).

Nie ominie to również dużych sklepów sieciowych, której do tej pory kojarzyły się głównie z atrakcyjnymi cenami i przystępnością. Pierwsze znaczące zmiany cen zaprezentowała Biedronka.

Co podrożało w Biedronce? Jakie są ceny?

Chociaż rząd zapowiedział wprowadzenie regulacji, które miałyby zatrzymać galopujący wzrost cen, to nowe zmiany w Biedronce nieprzyjemnie zaskoczyła swoich klientów. Co podrożało w Biedronce przez inflację? Biedronka podnosi ceny, a oto przykłady:


Co podrożało w Biedronce? Od poniedziałku mleku w kartonie podrożało z 2,39 zł do 2,49 zł, serek wiejski z 1,79 zł do 1,89 zł. Są jednak większe podwyżki: cena chleba tostowego poszła w górę o 50 groszy, a za filety z kurczaka zapłacimy nie 8,95 zł, a 9,50 zł. Makaron podrożał z 2,99 zł na 3,49 zł, a za ser w kawałku zapłacimy 7,49 zł zamiast 6,99 zł.

Jest to zaskakująca zmiana, bo rząd zapowiedział, że od 1 lutego obniży podatek VATna wybrane art. żywnościowe z 5 proc. do 0 proc.

Obniżka obejmie m.in. mięso i ryby oraz przetwory z nich, produkty mleczarskie, warzywa i owoce, przetwory ze zbóż i wyroby piekarnicze, niektóre napoje czy produkty do żywienia niemowląt oraz dzieci, np. kaszki. Produkty, których ceny wzrosły w Biedronce od lutego miały być… tańsze.

Biedronka tłumaczy wzrost cen

Skąd wzięły się takie podwyżki cen w Biedronce? Dlaczego zdecydowano się podjąć takie kroki?

Żyjąc w dobie rosnącej inflacji, prowadziliśmy dłuższe niż zwykle negocjacje z wszystkimi naszymi dostawcami, aby zmiany cen wynikające z drastycznych wzrostów kosztów surowców, energii, transportu oraz akcyzy były jak najmniej odczuwalne dla naszych klientów. Niestety, realia rynkowe doprowadziły do sytuacji, w której zmiany cen niektórych produktów stały się nieuniknione – stwierdza w wypowiedzi dla Fakt.pl Grzegorz Pytko, dyrektor handlowy w sieci Biedronka

Jak podkreśla przedstawiciel sieci, Biedronka wciąż zachowuje cenową konkurencyjność w porównaniu z ofertami z innych sieci. Podkreśla również, że klienci bardzo chętnie korzystają z karty Moja Biedronka, dzięki której zaoszczędzili ponad 150 milionów złotych.

Ceny w Biedronce wzrosły, ale będą monitorowane

UOKiK poinformował, że od tego tygodnia bacznie będzie przyglądał się cenom w sklepach i sprawdzał, czy sklepy na pewno obniżą je o podatek VAT, tak jak powinny.

Duża liczba osób pyta: czy to dlatego Biedronka podniosła wcześniej ceny, żeby później je obniżyć?

Źródło: pyszności.pl

Zostaw komentarz

Do Golumii i z powrotem

Królewna Julia, krasnoludy, wilki i tajemniczy diament, rurkopławy i dżdżownice, które zamieniają się w żmije. To historia, którą Marcin Szul, weterynarz i handlowiec z Dąbrowy Górniczej, zawarł w swojej pierwszej książce "Do Golumii i z powrotem". Napisał ją na podstawie historii, które wcześniej wymyślał specjalnie dla 11-letniej córki.